51-letni piłkarz wciąż nie powiedział dość

Kazuyoshi Miura to jeden z najsłynniejszych piłkarzy w lidze japońskiej. Za trochę ponad miesiąc skończy 51 lat. Jego koledzy po fachu w tym wieku są trenerami, działaczami, dyrektorami. Ale on nie mówi dość i przedłużył wczoraj kontrakt z Yokohamą FC do końca roku.

Na murawie wołają go po ksywie „król Kazu”, a po raz pierwszy w seniorach wybiegł na nią w roku 1986, kiedy to w Polsce panował komunizm. Miał wówczas 19 lat i raczej nie przypuszczał, że za piłką będzie biegał mając pół wieku na karku.

Przedłużając kontrakt, spędzi 33 sezon na murawie w zawodowej karierze.

Źródło: tribuna.com

„Nic nie stało na przeszkodzie, żeby przedłużyć umowę. Chcę być jeszcze lepszy i dać z siebie wszystko. Liczę na to, że pogram do 60 roku życia” – zdradził najstarszy, zawodowy piłkarz na świecie.

Pan Miura dzierży kilka rekordów i zaszczytów – pierwszy Japończyk we włoskiej Serie A (odpowiednik naszej Ekstraklasy), w której bronił barw Genoi; w 1993 roku jako pierwszy Japończyk został wybrany azjatyckim piłkarzem roku; stał się najstarszym, aktywnym piłkarzem, wyprzedzając legendarnego anglika Stanley’a Matthews’a; jest najstarszym strzelcem japońskiej ligi oraz najstarszym strzelcem w ogóle.

Źródło: the42.ie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *