Seijin no hi – Dzień pełnoletności

Dziś o dniu pełnoletności, czyli „seijin no hi” (成人の日).

W co drugi poniedziałek stycznia młodzi Japończycy cieszą się jednym z najważniejszych etapów ich życia – uzyskaniem pełnoletności, a co za tym idzie, pewnych przywilejów (picie alkoholu, palenie papierosów, głosowanie w wyborach). Hucznie obchodzone w nawet najmniejszej, japońskiej wsi. Co ciekawe, o tym czy jesteśmy pełnoletni, decyduje bardzo interesujący czynnik.

Jak większość zainteresowanych wie, rok szkolny w Japonii bardzo różni się od tego europejskiego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Dla przykładu: skoro trwa od 2 kwietnia (czwartek) 2009, to zakończy się 1 kwietnia (czwartek) roku 2010. Jeśli jakieś dziecko urodzi się miedzy tymi dniami, świętować będzie swoją pełnoletność w roku 2030 w drugi poniedziałek stycznia (dokładnie 14), o ile rząd znów nie zmieni terminów świątecznych.

W tym roku osoby urodzone między 2 kwietnia 1989 a 2 kwietnia 1990 oficjalnie zostają pełnoletnie! Jak pisałem, dzień jest ten szczególny. Kobiety ubierają się zazwyczaj w „furisode” – tradycyjne kimono, które wcześniej nosiła ich matka. Ewentualnie kupowane jest nowe.

Mężczyźni przywdziewają eleganckie garnitury, kimona lub ubierają się bardziej „młodzieżowo” (znak czasów). Młodzi, którzy są z dala od swoich rodzinnych stron, przyjeżdżają specjalnie na ten dzień i cieszą się wraz z dawnymi znajomymi.

We wczesnych godzinach chodzi się do świątyń lub na organizowane przez miasta uroczystości, gdzie składane są modlitwy dotyczące jak najlepszego startu w dorosłe życie. Najbardziej obleganą ze świątyń jest Meiji, w której odbywa się ceremonia wchodzenia w dorosłość wywodząca się z ery Heian. Od godziny 13:00 przy tej samej świątyni (oczywiście nie tylko tam), organizowane są zawody w strzelectwie z łuku. W ten sposób młodzi odpędzają złe duchy.

W wielu domach są przyrządzane przyjęcia, na których nie braknie tradycyjnych specjałów, słodkości i alkoholu (ale wszystko z umiarem). Jak nie trudno zauważyć, przepaść dzieli zwyczaje nasze a japońskie. U nas, to byle się nachlać z koleżkami i z dumą pokazać dowodzik pani kasjerce podczas kupowania napoi wyskokowych. Ale nic nie trwa wiecznie. Młodzi Japończycy coraz częściej sprzeciwiają się tradycji i przechodzą na sposób europejski. Smutne, ale prawdziwe.

A tegorocznym Japońskim (i nie tylko) jubilatom: zdrowia, pogody ducha i osiągniętych celów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *