Atak grypy ludzkiej i… Świńskiej

Do ostatniej niedzieli liczba zarejestrowanych przypadków grypy osiągnęła drugi, najwyższy wynik, odkąd zaczęto odnotowywać przypadki zachorowań w 1999 roku.

Na każdą z około 5000 placówek przypadało średnio 15,37 pacjentów, ale po ostatnim tygodniu wskaźnik podskoczył do 53,91, niebezpiecznie zbliżając się do 54,33 pacjentów z zeszłego sezonu. Oszacowano, że grypa dotknęła ponad 2 130 000 osób w Japonii.

Patrząc pod kątem regionalnym, wysyp pacjentów jest w prefekturze Aichi średnio na każdą placówkę medyczną przypada 81,86 pacjentów. Dalej jest Saitama (70,03), Shizuoka (69,42), Ibaraki (68,05) i Fukuoka (67,18).

Z 47 prefektur tylko w trzech (Aomori, Akita i Shimane) nie ma zagrożenia wybuchem epidemii.

Lecz nie tylko ludzie podatni są na wirusy. Po zeszłorocznej nawałnicy wirusa w centralnej Japonii i uboju świń, we wtorek (29.01.2019) ubito kolejnych 1600 tuczników, które były bądź byłyby zarażone świńską grypą. I tym razem padło na farmę w prefekturze Gifu – Kakamigaharę. To już siódmy przypadek świńskiej grypy w Gifu od sierpnia zeszłego roku.

Mało tego, w planach jest ubój kolejnych 150, które trafiły do miasta Gifu z Kakamigahary i następnych 900, które są na farmie w Motosu.

Minister Rolnictwa, pan Takamori Yoshikawa zapowiedział, że dał zalecenia swoich podwładnym, aby opracowali ściślejsze kontrole.

Burmistrz prefektury Gifu, pan Hajime Furuta, wyraził duże rozczarowanie kolejnym ogniskiem wirusa, tym bardziej, że ostatnio znów postawiono kilka kroków w przód w celu eliminacji zagrożenia.

Warto dodać, że Unia Europejska zakazała importowania mięsa wieprzowego z Japonii.

Źródła: JapanTimes.co.jp, JapanToday.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + 2 =