Japonia powoli żegna się z pagerami

Czy są wśród Was pamiętający złote czasy „pejdżerów”? Najczęściej widywało się je w amerykańskich serialach i to nie tych pierwszej młodości. Osobiście tylko kilka razy na oczy widziałem dumnego użytkownika tego skromnego i jakże wkurzającego urządzenia odbiorczego (z racji wydobywającego się dźwięku mówiło się o nim „brzęczek”). Mimo że na świecie jest jeszcze używany, z pagerem powoli żegna się Japonia.

Tylko jeden operator w Japonii świadczy usługę komunikacji, a jest nim Tokyo Telemessage. Sama technologia używana jest w Kraju Kwitnącej Wiśni od ponad pół wieku. W połowie lat 90, a dokładnie w 1996 roku osiągnięto historyczny wynik aktywnych urządzeń – ponad 10 milionów. Wraz z rozwojem innych technologii systematycznie pagery traciły na znaczeniu, by dziś reprezentowało tę usługę około 1 500 odbiorców, głównie z sektora medycznego. Wszyscy znajdują się w stolicy i sąsiednich prefekturach.

Nie da się ukryć, że telefonia cyfrowa i jej powszechność wyparła większość dawnych standardów. A te, jak pager, korzystały bądź korzystają z określonego pasma częstotliwości. Operator poinformował, że wraz z zakończeniem ostatniego dnia września 2019 roku, pagery już nigdy więcej nie zabrzęczą. Pasmo, które zajmowały, zostanie przeznaczone do celów informacyjnych m.in. o lokalnie zbliżających się zagrożeniach (trzęsienie ziemi, potężne burze). Dzięki temu lokalna społeczność będzie miała większą szansę na otrzymanie ważnej wiadomości zawczasu.

Źródło: NHK.or.jp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

52 − 48 =