Mieszkając w Nagareyamie na pewno nie spóźnisz się na pociąg

Stacje kolejowe mają jedną wadę – zazwyczaj jest do nich daleko. Mają też plus – szybko przetransportują nas w miejsce docelowe, na przykład do pracy. W Japonii komunikacja szynowa jest silnie rozwinięta. Gęsta siatka trakcji, ogromna dbałość o komfort oraz czas podróży sprawiają, że Japończycy po prostu chcą mieć pociągi. A najlepiej pod nosem. Dosłownie.

Użytkownik Twittera o pseudonimie @matsujun5213 to zapalony obserwator, któremu nie umykają ciekawostki architektoniczne czy zabawne sytuacje. Lubi także cykać fotki jedzeniu. 12 stycznia zaćwierkał o stacji Koya w Nagareyamie w prefekturze Chiba. Co jest w niej niezwykłego?

Trakcja biegnie wzdłuż osiedlowych budynków, ale sama stacja jest na parterze dwóch z nich. Jednego czterokondygnacyjnego i drugiego 11-kondygnacyjnego. Oba budynki są zamieszkane. Kilka okien wychodzi na tory. W wyższym apartamentowcu po stronie linii kolejowej są drzwi wejściowe. Pociągi niemiłosiernie stukają od bladego świtu. Pierwszy zatrzymuje się trzy minuty po piątej rano. Nawet w soboty i niedziele!

Źródło: matsujun5213
Źródło: matsujun5213

Stację dzieli około 40 minut od Ueno, a stamtąd już tylko chwilę zajmie dostanie się do Tokio. Komfort mieszkania zapewne średni, ale za to w ogłoszeniu można napisać, że do najbliższej stacji są dwa piętra. I w odpowiednim momencie można wyjść, słysząc zbliżającą się lokomotywę.

Źródło: Japan Time

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *