Nauczyciele-fryzjerzy – obcinali włosy swoim podopiecznym

Niemały skandal wybuchł w Toyamie, która mieści się w prefekturze o tej samej nazwie. Na światło dzienne wyszła sprawa nauczycieli z liceum Mizuhashi, którzy wcielali się w rolę fryzjerów i regulowali uczniom długość włosów. I nie, nie były to żarty.

Łącznie 44 uczniów zostało potraktowanych nożyczkami przez nauczycieli. W procederze brało udział sześcioro belfrów, którzy ubzdurali sobie, że ich podopieczni mogą nosić ściśle określoną długość włosów. Pod pretekstem szkolnego regulaminu wyłapywali tych, którzy ośmielili się mieć źle umodelowaną fryzurę, czyli grzywkę zasłaniającą brwi, a w przypadku chłopców dodatkowo włosy zachodzące na uszy.

Szkopuł w tym, że szkoła nie posiada regulaminu regulującego czuprynę. Chodź są szkoły, które ściśle określają dopuszczalny ubiór, makijaż, odnoszą się do kolczyków czy właśnie włosów (przykładowo stosują absolutny zakaz farbowania).

O incydentach, jakie zaczęły się od kwietnia zeszłego roku została poinformowana dyrekcja przez osoby trzecie. Sprawą zajął się odpowiednik polskiej Komisji Edukacji Narodowej. Jej członek, pan Shinichi Hiroshima, powiedział m.in., że uczniowie dobrowolnie dali się obciąć opiekunom. Mało tego, komisja tylko rozważa karę dla belfrów, zatem sprawa jest otwarta.

W dyplomatycznym tonie wypowiedział się dyrektor szkoły, która liczy 477 uczniów, pan Yasuhiro Nakada. Potwierdził, że szkoła nie ma w regulaminie poruszonej kwestii fryzur młodzieży, więc takie zdarzenie w ogólnie nie powinny mieć miejsca. Wyraził swoje ubolewanie i przeprosił uczniów oraz ich rodziców.

Od razu przypomniał się nauczyciel chemii. Chcąc ukarać podopiecznych, kazał im wypić roztwór kwasu solnego. Czytaj: Nauczyciel zmusił uczniów gimnazjum do wypicia kwasu solnego.

Źródło: JapanToday.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *