Pięcioro chińczyków aresztowano za tłumaczenie mang, anime i gier

W środę doszło do zatrzymania pięciorga obywateli Chińskiej Republiki Ludowej. Osoby w wieku od 23 do 28 lat zostały postawione w stan oskarżenia o nielegalne rozpowszechnianie twórczości intelektualnej poza granice Japonii. Chodzi o japoński komiks i animację, jak i gry, magazyny i inne materiały. Obławę zorganizowali policjanci z prefektur Shimane, Shizuoka, Mie, Kioto oraz Yamaguchi.

Na tę chwilę znane są szczegóły o trójce z nich. 24-letniej studentce z Nagoi z tamtejszego uniwersytetu, która przetłumaczyła serię pani Hiro Fujiwary „Yuki Ochimura ni Ojō-sama!” z magazynu „Hakusensha” w okresie grudzień 2016 – wrzesień 2017. Jej kolejną zasługą był przekład dialogów z gry opartej na serii „Yu-Gi-Oh!”. Ten proceder trwał rok. Od stycznia 2015 roku do stycznia 2016. Kolejnym z zatrzymanych jest 25-latka z Sagamihary, która studiowała na prywatnym uniwersytecie J. F. Oberlin w Tokio. Wiadomo również o pracującej 23-latce z Niizy. Przypisuje się jej przetłumaczenie 123 i ostatniego rozdziału mangi „Kimi ni Todoke” pani Karuho Shiiny. Jak dowiedziały się media, tylko jedna osoba nie chce współpracować z policją.

Na tę chwilę wiadomo, że zatrzymane 24-latka i jej o rok starsza koleżanka były członkiniami grupy tłumaczącej, która rozpowszechniała materiały w sieci. Opisane powyżej studentki były głównymi tłumaczami. Zamieszczały one dialogi na chińskim portalu społecznościowym Weibo. Zredagowane i wklejone teksty w skany mang można było pobrać z innych serwisów.

Policjanci zarzucają chińczykom nielegalne rozpowszechnianie treści mang, anime i magazynów poświęconych grom na chińskich stronach. Proceder trwał od stycznia 2015 do stycznia 2018 roku.

Całej tajemniczej grupie przypisuje się przetłumaczenie dziesiątek rozdziałów i rozpowszechnianie ich w sieci w języku chińskim.

Złapanym grozi do 10 lat więzienia, zapłatę 10 milionów jenów odszkodowania (około 302,5 tysiąca złotych), a w najczarniejszym scenariuszu sąd może zastosować obie kary. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że oskarżenie może przenieść się na drogę cywilną, a na niej czekają wydawcy i twórcy.

W 2013 roku rząd przedstawił raport, według którego strona japońska straciła 3,8 bilionów jenów (ponad 100 miliardów złotych) przez nielegalne rozpowszechnianie treści komiksów, animacji, gier i tym podobnych w Chinach.

W kwietniu 2014 roku ruszyła cała machina mająca zwalczyć podobne zdarzenia. Czytaj „Rząd i wydawnictwa przeciwko nielegalnym skanom mang”.

Źródło: Anime News Network

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *