Wirus różyczki w Japonii. Narażeni głównie mężczyźni i nieszczepieni

Japońskie Ministerstwo Zdrowia podało we wtorek (13 listopada) do wiadomości publicznej dane dotyczące wirusa różyczki (łac. rubella). Do 4 listopada oficjalnie potwierdzono 1 884 przypadki zachorowań. Jeśli zachowa się tempo rozprzestrzeniania zarażania, chorych będzie ponad 2 000 do końca roku.

Ustalono, że najwięcej nosicieli mieści Tokio, skąd wirus rozprzestrzenił się po centralnej, zachodniej i południowo-zachodniej Japonii.

Liczba zainfekowanych mężczyzn jest 4,5 razy większa niż kobiet, a około 80% z nich to panowie między 30 a 50 rokiem życia. Wśród pań większość stanowią dwudziestoparolatki.

Wiek zarażonych mężczyzn pokrywa się z obowiązującym od 1977 do 1995 roku szczepieniem na różyczkę tylko wśród dziewcząt. Obecne przepisy obligują szczepienie dziewczynek i chłopców.

Aktywność wirusa różyczki znów zwiększyła się po kilku latach niskich wskaźników zachorowalności. W latach 2012-2013 zarejestrowano odpowiednio 2 400 i 5 500 przypadków zachorowań, by w kolejnych opaść do średnio stu rocznie. Przed rokiem 2012 zachorowania nie wzbudzały niepokoju.

Do wiadomości przyszłych turystów, amerykańskie Centrum Chorób Zakaźnych i Prewencji zapaliło przy Japonii pomarańczową lampkę. Osoby nieszczepione przeciwko różyce bądź zaszczepione chwilę przed planowanym wylotem, powinny dobrze przemyśleć podróż.

Wirusa powinny obawiać się kobiety w ciąży. Płód zarażonej matki może, ale nie musi, nabyć zmiany rozwojowe w postaci problemu ze słuchem, wzrokiem, układem sercowo-naczyniowym bądź nosić znamiona deformacji.

Źródło: NHKor.jp, Centers for Disease Control and Prevention CDC.gov

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

99 − = 95