Kukuryku! Wschodzi 2017 rok!

To się znowu dzieje! Wszystko od nowa – nowe plany, nowe obowiązki, nowe wydarzenia. Kolejne dwanaście miesięcy tułaczki. Pora głośno oznajmić, że zbliża się wielkimi krokami Nowy Rok. Jak (prawie) co roku to czas, w którym przybliżam znaki z księżyca księżycowego, używanego w Chinach oraz nadal w Japonii. Rok 2017[…]

Kontynuuj czytanie …

Japońska latarnia w mroźniej Pradze

Jakiś czas temu wróciłem z krótkiej wyprawy po czeskiej Pradze. Miasta niewątpliwie urokliwego, mieszającego kulturę nie tylko za sprawą turystów, a ci byli dosłownie zewsząd, ale również atrakcji, jakie czekają na zwiedzających. W pałacu Kinskich, obok dawnej pasmanterii pana Hermana Kafki, ojca słynnego literata Franca, stała masywna, wysoka na 260[…]

Kontynuuj czytanie …

Amsal – recenzja koreańskiego zamachu

Kilka dni temu miałem przyjemność zapoznania się z zeszłorocznym filmem pana Dong-hun Choia, który zebrał całą masę nagród. „Amsal”, bo o nim tu mowa, to historia trojga zamachowców, należących do koreańskiego ruchu oporu, którzy mają za zadanie zlikwidowanie japońskiego generała i tym samym dać znać, że Koreańczycy nie będą tolerowali[…]

Kontynuuj czytanie …