Cud nad Wisłą – powstało nowe wydawnictwo mangowe!

Szok, niedowierzanie, rozpacz – ktoś albo sobie robi żarty, albo japoński komiks jest żyłą złota na naszym rynku. To zaskakujące, że mimo nie najlepszej koniunktury, mimo wciąż gojącej się bliźnie po utracie Anime-Gate i Anime Vision ktoś pcha się na „japońszczyznę”.

Wydawnictwo Taiga, jak zwie się nowy twór, powstało 7 grudnia ubiegłego roku i jest umiejscowione w Gdańsku. Oficjalnie dali o sobie znać wczoraj wpisem, który zapewnia nas, że ekipa Taigi to ludzie nie w ciemię bici i na Dżapanie się znają. No, mamy wszyscy nadzieję, tym bardziej, że na miesiąc przed startem szukali tłumacza. Na guglowskim cacheu jeszcze widnieje wpis ws. zatrudnienia (mogli mnie wziąć. Też tłumaczę z japońskiego 😎 ):

Wcale nie atakuję Taigi! – jakby kogoś taka myśl naszła. To oczywiste, że podchodzę do nowości z ostrożnością. Potrafię też dostrzec pozytywy. Bardzo mądrze przemyślano wydania. Na pierwszy ogień idzie „Orlelian no Kishihime” („Strażniczka Orelianu”) pani Rin Kouduki. To jednotomowa mieszanka komedii, romansu i świata fantazji. I bardzo dobrze, że jednotomówka, która swoją premierę zaliczy za miesiąc. Dobrze, bo czytelnik niewiele ryzykuje, a wydawnictwo może do siebie przekonać. Częściowo poznamy Taigę od strony stylu wypowiedzi, poziomu korekty tekstu i jakości wydania. Więc jeśli nie skopią, to będzie tylko lepiej.

Na lipiec i sierpień zapowiedziane są kolejne tytuły. Odpowiednio 10-tomowy „Pet Shop of Horrors” pani Matsuri Akino i 4-tomowy „Walkin' Butterfly” pani Chihiro Tamaki. Oba tytuły mają świetne oceny i teoretycznie są skierowane do pań. Niemniej nawet mnie, 100% samca, którego pochłonął „Usagi Drop”, zainteresowały wymienione tytuły i nie ukrywam, że jedna, a może nawet obie serie staną na mojej specjalnej półce. Poniżej opisy komiksów zaczerpnięte ze strony wydawnictwa:

„Pet Shop of Horrors”:

W mrocznych zaułkach Chinatown ekscentryczny Hrabia prowadzi sklep z tajemniczymi, przerażającymi kreaturami. Nie są one jednak dostępne dla każdego – aby zostać ich właścicielem, należy spełnić specjalne warunki. Przede wszystkim jednak kupujący muszą odznaczać się dużą odwagą, bo humanoidalne zwierzęta mogą stanowić zagrożenie dla ich życia… W popularnej mandze Akino Matsuri kontakt z nadprzyrodzonymi zjawiskami z pogranicza jawy i koszmarnego snu jest jedynie pretekstem do ukazania najciemniejszych stron ludzkiej natury.

„Walkin' Butterfly”:

Michiko ma 19 lat. Wysoka i bardzo chuda, czuje się jak monstrum stworzone przez szalonego naukowca. Nie może odnaleźć swego miejsca w życiu i co rusz zmienia pracę. Kiedy dostaje zlecenie dostarczenia cateringu na pokaz mody, zostaje omyłkowo wzięta za modelkę. Łatwiej jej podążać za kolejnymi instrukcjami i wyjść na wybieg, niż wytłumaczyć błąd organizatorom. Tylko projektant Mihara domyśla się, że Michiko nie jest zawodową modelką i rzuca jej wyzwanie: „Nie przetrwasz w tym świecie ani jednego dnia, bo nie potrafisz dostrzec tego, kim naprawdę jesteś”.

Nie pozostaje nam nic innego, jak kibicować nowemu graczowi. Taiga wydaje mangi z pazurem – przynajmniej według hasła. Oby nie był to pazurek jednego z małych kotków, które walają się w sieci i jest nawet w logo wydawnictwa, a potężny, zaokrąglony szpon, jaki wbije nam się w portfele.

Więcej szczegółów, informacji i atrakcji – http://taiga.com.pl

Taigo, nie zawiedź nas!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 × 4 =