Dragon Ball Z: Kami to Kami – kilka słów o najnowszym filmie

Kilka dni temu miałem przyjemność obejrzenia czternastego filmu z serii „Dragon Ball”. Nie mogłem się doczekać chwili, w której ponownie ujrzę w akcji dobrze mi znane twarze, toczące bój z najpotężniejszym z przeciwników – bogiem zniszczenia Billem.

Jako że lubię od czasu do czasu coś napisać, pomyślałem, że dobrze byłoby poświęcić chwilę na przybliżenie filmu. Z tego pomysłu zrodził się artykuł „Kilka słów o DBZ: Kami to Kami”. Zapraszam do przeczytania. Liczę również na Wasze refleksje dotyczące najnowszych smoczych kul.

14 film z serii „Dragon Ball” został zaprezentowany w kwietniu. Całkiem niedawno trafił na sklepowe półki w formie dysków DVD i Blu-ray, a jego cena, po przeliczeniu, wynosi od 120 do 300 złotych. Niemało, zważywszy na fakt, że niższa cena przypada na zwykłe wydanie DVD.

Chętnych nie brakuje. Dyski rozchodzą się jak świeże bułeczki – ponad 25 tysięcy krążków BD i ponad 27 tysięcy krążków DVD znalazło nabywców po około dwóch tygodniach od sklepowej premiery.

Po zeszłorocznej zapowiedzi, że film powstanie, każdy fan z utęsknieniem czekał na ponowne spotkanie z Son Goku, Vegetą, Piccolo i resztą. Apetyt nasilał się z każdą nową wiadomością, z każdym kadrem, aż w końcu zwiastunami. Wyglądało to bardzo obiecująco…

Dokończenie w artykule „Kilka słów o DBZ: Kami to Kami”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

17 + siedem =