Erupcja góry Fudżi możliwa do 2015 roku

Po trzęsieniu ziemi z marca 2011 roku, japońscy naukowcy zaczęli bacznie przyglądać się górze Fudżi (3776 m n.p.m.), która jest aktywnym wulkanem. We wrześniu ubiegłego roku ciśnienie w komorze wulkanicznej wzrosło do 1,6 MPa (megapaskali) i było wyższe, niż te towarzyszące ostatniej potężnej erupcji z roku 1707 (epoka Edo).

Zdaniem emerytowanego prof. Masakiego Kimury z Uniwersytetu Ryukyu, eksplozja powinna mieć miejsce jeszcze tego samego roku, co trzęsienie ziemi, ale z marginesem błędu do czterech lat. Marcowy kataklizm wywołał wzrost aktywności sejsmicznej wokół Fudżi, zwłaszcza na północno-wschodniej stronie.

„Ilość magmy rośnie, konstrukcje nad nami spadają nam na głowę, pogłębiają się pęknięcia na skorupie ziemskiej – to może doprowadzić do erupcji. Najbliżej tego jest północno-wschodnia część góry, ale i z centralnego kanału może dojść do eksplozji lawy. Trzęsienia ziemi stref wulkanicznych nie ustępują, a epicentra są coraz bliższe skorupy ziemskiej” – ostrzega profesor Kimura.

Te „konstrukcje” to m.in. tunele. 2 grudnia 2012 roku w tunelu Sasago, który jest pod pasmem górskim spadły betonowe płyty. Zginęło wówczas 9 osób. Sprawa nadal jest badana, a nieoficjalnie za przyczynę podaje się trzęsienie ziemi, mimo że żadnego nie wykryły wówczas czujniki.

Kolejny przytaczany argument pana Kimury, to poziom wody w jeziorze Sai (na północ od Fudżi). Po kataklizmie z 2011 r. poziom wody wzrósł o metr, a miały się do tego przyczynić roztopy z góry, na której przez przyrost magmy wzrosła temperatura. Mimo to nie zaobserwowano dużych erupcji freatycznych, czyli wyrzucanie pary wodnej. Dzieje się to wtedy, kiedy wody gruntowe mieszają się z magmą. Za przykład służy wydarzenie na Górze Św. Heleny (USA). W 1980 roku zaobserwowano liczne eksplozje freatyczne, których następstwem był potężny wybuch wulkanu.

Niektóre źródła uspokajają. Fudżi nie jest aż takim zagrożeniem. Nawet jeśli doszłoby do wybuchu, mieszkańcy okolicznych miast zdążą się ewakuować, niż spływająca magma dotrze do osiedli. Za to zniszczenia mogą być olbrzymie. Nie chodzi tylko o straty materialne, ale również środowiskowe.

Profesor Masaki Kimura jest autorem książek „Góra Fudżi – początek nieuniknionego” wydanej w czerwcu 2012 r. oraz „Erupcja Fudżi! Pięć oznak” wydanej w 2011 roku.

Źródło: Japan Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

dziesięć − cztery =