Exaella odcinek 1

Zasoby naturalne uległy wyczerpaniu. Syntetyczne odpowiedniki nie zdołały stać się wystarczającą alternatywą, a postawieni pod ścianą przywódcy swoich krajów zdecydowali się na odważny krok – poddanie ludzi w stan hibernacji. W specjalnych kompleksach zwanych Xonasu, przebywają miliony przedstawicieli gatunku ludzkiego, którzy we śnie czekają na wybudzenie. O tym, czy to nadejdzie, zdecyduje szereg urządzeń wyposażonych w sztuczną inteligencję badających rozwój planety.

Kiedy deszcz meteorytów niszczy satelity krążące wokół naszej orbity i przeszywają one ziemię, dochodzi do serii błędów i awarii systemu. Przez zakłócenia wybudzony zostaje główny administrator zwany operatorem. Żywy organizm, który od początku życia był odizolowany od świata zewnętrznego, musi poradzić sobie w nowych okolicznościach.

Cyberpunkowe anime „Exaella” jest dziełem Andrew Oudota wydanym w 2011 roku. Projekt pochłonął ponad dwa lata żmudnej pracy, ale efekt jest piorunujący. Warto też dodać, że „Exaella” nie jest tworem czysto japońskim, a raczej związkiem rosyjsko-japońskim, choć sam autor widzi ją jako czysto rosyjską produkcję. Historia już widziała przypadki „przyjaźni” animacyjnej między oboma krajami, czego przykładem są m.in. „First Squad” czy „Cheburashka”.

To, co wyróżnia 4-odcinkową serię, jest bez wątpienia klimat, a ten tworzy oprawa dźwiękowa, technika animacji i enigmatyczna fabuła.

Muzyka to podstawa, bo słuchem chłoniemy najwięcej informacji. O tę część zadbał – i trzeba przyznać, że bardzo udanie – pan Oudot i Akari Yamamoto, która użyczyła głosu. Czy to podczas seansu, czy w trakcie odsłuchiwania albumu muzycznego, trzeba przyznać, że muzyka jest więcej niż bardzo dobra. Idealnie odwzorowuje miejsce akcji, jakim jest zrujnowany świat, czekający na powrót swojego oprawcy, jakim jest człowiek, a dopilnują tego maszyny bez ustanku monitorujące ekosystemem.

Animacji ciężko coś zarzucić. Śmiało może konkurować z pozycjami spod taśm wielkich wytwórni. Jak na cyberpunk przystało, jest ciemno, szaro, kadry są w odpowiednich momentach pełne szumu i przycięć, co daje doskonałe wrażenie.

Akari Yamamoto, Sara Matsui-Colby czy Oki Mikito. Kojarzy ktoś tych ludzi? Na pewno nie, ale to oni wcielili się w rolę seyuu i trzeba przyznać, że udanie. Głosy pasują do postaci, a sami lektorzy bardzo wczuli się w rolę.

Oglądając „Exaellę” mamy odczucie, że świat tu przedstawiony gdzieś już widzieliśmy. Nie jest to mylne przeczucie, bo można dopatrzyć się znamienitych krewnych – „Blame!” oraz „Ergo Proxy”. Oczywiście nie jest to kalka z wymienionych tytułów, a sam Oudot zarzeka się, że przed rozpoczęciem prac nie oglądał „Ergo Proxy” i przekonuje, że „Exaella” jest produkcją unikatową. Jest trochę akcji, niejasności i niepewności.

Exaella” przedstawia gatunek niszowy, a jeden z moich ulubionych – cyberpunkowy świat, wizję przyszłości w dystopii. Pozycja absolutnie obowiązkowa dla miłośników dobrego kina sci-fi i futurystycznej wizji.

Przed Wami pierwszy z czterech odcinków, po którym zapragniecie więcej!

Poniżej szczegóły techniczne oraz przykładowe kadry:

Tytuł: Exaella
Odcinek: 1 z 4
Kontener: MKV
Waga: 224 MB
Czas: 22 min. 30 s.
Wideo: Hi10p, 740x480, 16:9, 29.970 fps
Dźwięk: 2.0, AC3, japoński
Napisy: Polskie (hardsub)
Projekt K7 M&A: Exaella animie OVA
Projekt K7 M&A: Exaella animie OVA
Projekt K7 M&A: Exaella animie OVA

Odcinek do pobrania.

W Projekcie udział biorą:
Tłumaczenie/TM/TS: K7
Karaoke: Subarashii Otaku
Korekta: dulu
QC: LONG3r, Merry Nightmare
Kodowanie: Wooren

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

dziesięć − dwa =