Exaella odcinek 4 – koniec

Co wytrwalsi obejrzą zaraz ostatni odcinek „Exaelli” – dystopicznej animacji, jakich ze świecą szukać. Nie chodzi nawet o wybitność serii, bo o tym zadecyduje każdy widz, który poświęci jej około 100 minut seansu, ale o miejsce rozgrywania się wydarzeń.

Któż z nas nie zastanawiał się nad przyszłością Świata? Nad znanymi nam miejscami, jak się zmienią? Czy budynek, w którym stawialiśmy pierwsze kroki, potraci cegły ze starości, jak człowiek włosy, czy zniszczy go rakieta wypluta z potężnych dział w wojnie? W świecie „Exaelli” za możliwą przyczynę globalnej katastrofy stawia się człowieka wyciskającego z Ziemi wszytko, czego potrzebował, a kiedy planeta stała się martwa, zahibernował się w oczekiwaniu na jej odrodzenie.

Gatunek ludzki trwa przy życiu dzięki sztucznej inteligencji badającej proces rewitalizacji planety, dbającej o właściwe parametry aparatury podtrzymującej życie, chroniącej przed niebezpieczeństwem. Pojawienie się tytułowej bohaterki pociąga za sobą pasmo powiązanych ze sobą zdarzeń. Zdarzeń, które nie akceptuje główny system.

Dramat katastroficzny i psychologiczny obsadzony w odległej przyszłości, dystopia, cyberpunk – po te gatunki rzadko sięgają animatorzy, ale z powagą zasiada do nich widz oczekujący nie rozrywki dla ciała, ale dla umysłu, który musi „pogimnastykować się” przy próbie odkodowania przekazu twórcy.

Exaella”, jak podkreśla autor, różni się od wcześniejszych tworów z tego gatunku. I trzeba się z nim częściowo zgodzić. Nie ma tu oklepanego schematu, na szczęście, trudno też dopatrzyć się jakiś elementów skopiowanych „na własny użytek”. Jedynie z uśmiechem na ustach przyglądamy się Piku, a to z racji podobieństwa do Pino z popularnego „Ergo Proxy”.

Animacja skąpa jest w dialogi, ale przede wszystkim przemawia obrazem i dźwiękiem, za który ogromne chapeau bas. Widz sam musi odróżnić świat rzeczywisty od wirtualnego, człowieka od „nieczłowieka”, jawę od snu. A zatem pod który port Was podpiąć? Gorąco zachęcam do obejrzenia ostatniego odcinka.

Serdecznie dziękuję dulu, LONG3rowi, Merry Nightmare, Subarashii Otaku oraz Woorenowi. Bez Was „Exaella” dalej byłaby obca polskim fanom.

Do obejrzenia przy następnym projekcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

seven + 20 =