Kwiecień – promyk słońca na anime!

Ponad miesiąc temu dowiedzieliśmy się o upadłości marki Anime-Gate, mimo że jeszcze w 2010 roku zapowiadali nowe serie. Wydawać by się mogło, że era polskich dystrybucji anime właśnie zachodzi… A tu psikus! 4 kwietnia na rynku ukażą się dwie premiery i to jakie tytuły: „Bleach: Memories of Nobody” i „Summer Wars”.

Możliwe, że firma Vision po prostu realizuje wykupione wcześniej licencje i będą to jedne z ostatnich tytułów, jakie u nas zawitają, z drugiej strony nie czytałem nigdzie o planowanym wypuszczeniu „Bleacha”… Reaktywacja rynku? A-G do kosza, następne serie pod szyldem Vision? Doczekamy się jeszcze większej dawki animców? Zobaczymy, a na razie zapraszam na charakterystykę obu tytułów.

Zacznę od pierwszego filmu „Wybielacza”. Nie jestem fanem tej serii, pewnie tylko dlatego, że spośród ponad 300 odcinków obejrzałem zaledwie trzy lub cztery. Zatem przedstawię suche fakty, recenzję i zwiastun.

O FILMIE BLEACH: MEMORIES OF NOBODY

Nakręcony w 2006 roku film bazuje na anime „Bleach”. Na reżyserskim stoliczku zasiadł pan Noriyuki Abe, który pochwalić się może m.in takim dorobkiem: „Flame of Recca”, „Great Teacher Onizuka”, „Tokyo Mew Mew” oraz… „Bleach” w postaci serialu. Za scenariusz i muzykę odpowiedzialni byli odpowiednio: Masashi Sogo i twórca mangi „Bleach” oraz pan Noriaki Kubo oraz Shiro Sagisu. Całość wyszła ze studia Toho Co., Ltd, najsłynniejszej wytwórni w Japonii (dzięki nim mamy „Godzillę”).

Na wielkim ekranie film wyświetlany był od 16 grudnia 2006, a na sklepowe półki zawitał 05 września 2007. Produkcja cieszyła się dużym zainteresowaniem w rodzimym kraju i zainkasowała ponad 1.200.000 $ brutto. W czerwcu 2008 płyty DVD w j. ang. zawitały do U.S.A, a cztery miesiące później do Kanady. Po ponad czterech latach od premiery dyskowe wydanie pojawi się w POLSCE. Fan do wyboru będzie miał audio japońskie, włoskie i niemieckie (fuj!) oraz polskie syfy, znaczy się, napisy. Czas trwania filmu to ~90 min., ale wg. polskiej specyfikacji czas ten wydłuży się o kolejne 30 min. Możliwości są dwie: Nasze wydanie będzie super ekstra wypasione z bonusowymi scenami albo te pół godzinki to super ekstra wypasione dodatki. Jakby nie było, zapowiada się dobrze. Cena to 49.99 złotych.

RECENZJA
Akcja filmu zaczyna się, gdy Rukia i Ichigo, którzy powrócili do swoich obowiązków w Karakurze, natykają się na skupisko dziwnych tworów nieznanego pochodzenia oraz na rozprawiającą się z nimi shinigami, która przedstawia się po prostu jako Senna. Jednocześnie Rukia traci wszelką łączność z Soul Society i wyrusza tam, by ustalić, co się dzieje.

Ichigo ma opiekować się tajemniczą nieznajomą, ale szybko przekona się, że jest to niełatwe zadanie. Szczególnie, gdy okaże się, że Senna jest kluczowym elementem między wymiarowego spisku, a tak grupa kapitanów z Soul Society, jak i tajemniczy zakon Mrocznych pod przywództwem shinigami-renegata Ganryu, nie cofnie się przed niczym, by ją pojmać.

„Bleach: Memories of Nobody” to „Bleach” w najlepszym wydaniu, bogaty we wszystkie lubiane przez fanów elementy, pozbawiony komercyjnych dłużyzn i wypełniaczy. Są one całkowicie nieobecne, nawet w śladowej formie – co zdecydowanie wychodzi filmowi na dobre. Mając do dyspozycji jedynie półtorej godziny, producenci zwyczajnie nie mają czasu na nonsensowne zapychacze. W pierwszej, nieco spokojniejszej części, starannie objaśniają sytuację i przedstawiają nową postać – Sennę. Później widowiskowa akcja rusza niczym lawina!

Źródło: anime.tanuki.pl
Średnia ocen w sieci: 8,5/10
Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=IIrZ57cOwbQ

O FILMIE SUMMER WARS

O tej produkcji informowałem na stronie 17 czerwca 2009 roku. Za powstaniem filmu stali spece ze studia Madhouse („Death Note”, „Ichigo 100%”, „Paprika”, „Shigurui”, „Trigun”, „X” i masa innych). Z dość niepozornej, prostej historii wyrósł absolutny hit. Letnie boje zgarnęły wszystkie wyróżnienia, jakie tylko mogły dostać. Nagroda od Japońskiej Akademii Animacji, Japońskiej Sztuki Filmowej, Festiwalu w Locarno, Japońskiego Ministerstwa Gospodarki… Zewsząd lały się nominacje, wyróżnienia i statuetki. „Samer Łorsy” do tej pory zarobiły ponad 18 MILIONÓW dolarów. Drugie tyle zapewne przyniesie rynek polski 😉

Za reżyserię i całą historię odpowiedzialny był pan Mamoru Hosoda („Digimon Adventure”, „Ojamajo Doremi Dokkān”, „One Piece: Baron Omatsuri and the Secret Island”); za scenariusz Satoko Okudera, a za muzykę Akihiko Matsumoto. 1 VIII 2009 miała miejsce premiera tego dzieła w kinach. 3 III 2010 – premiera DVD i blu-ray w Japonii. 26 XI 2010 prawa zakupiła europejska dystrybutornia Kazé i film pojawił się w językach angielskim, hiszpańskim, francuskim, włoskim i niemieckim. 4 IV br. „Summer Wars” oficjalnie zostanie wydany przez Vision w wersji DVD. Dostępne audio: japońskie, włoskie, niemieckie (2xfuj!). Dostępne napisy: POLSKIE, włoskie i niemieckie (nein!). Czas trwania to niespełna 2h. – 114 min., cena 49.99 złotego.

„Letnie boje” to nie tylko film. W 2009 roku został wydany pierwszy tom mangi, która ostatecznie zakończyła się na trzech tomach. Do tej pory ukazało się sześć rozdziałów w j. polskim, a za ich wydaniem stoi najstraszliwsze zło wśród tłumaczy – K7.

RECENZJA
„Summer Wars” obejrzałem bez szczególnego podniecenia. Z początku nie rozumiałem fascynacji tym tytułem. Od tak, zwykła historia, zwykłych ludzi, w zwykłym miejscu w upalne, wakacyjne dni… Ale po dłuższym namyśle chyba zrozumiałem, o co tu chodzi.

Protagonistą filmu jest Kenji Koiso – młody chłopak uzdolniony matematycznie i informatycznie, o skłonnościach zaburzenia ciała w towarzystwie dziewcząt. Jak każda ofiara losu, ma kumpla. Fajny, luźny, mądry. Cały Sakuma. Obaj dorabiają jako moderatorzy enigmatycznej sieci OZ. Miejsca, gdzie przeniosło się ludzkie życie i gdzie załatwić można wszystko – kupować, rozmawiać, prowadzić interesy, zarządzać policją, siecią energetyczną, wodociągami itp.

W kolejnym, szarym dniu, siedemnastolatków nachodzi Natsuki Shinohara – o rok starsza i ładna dziewczyna z ich szkoły. Składa propozycję kilkudniowej pracy u jej boku podczas przyjęcia urodzinowego jej prababci. Po lekkim zamieszaniu ostatecznie jedzie Kenji, mimo że nawet nie wie, co to za „praca”. Na miejscu poznaje solenizantkę, 90-letnią Sakae Jinnouchi i ogromną rodzinę. Chłopak oczywiście dostaje napadów drgawek. Coś w stylu „Kurde, ile ludzi! Co robić? Co robić? Wiem, najlepiej postoję w miejscu i zacznę się trząść od czasu do czasu coś mamrocząc”. A wyobrażacie sobie, co się z nim dzieje kiedy dowiaduje się o celu, w jakim został tam sprowadzony? Nie? To sobie zobaczycie.

W najlepsze trwają przygotowania do hucznej zabawy urodzinowej. Dzieci dokazują, Kenji zaczyna klecić pierwsze zdania. Nawet znalazł kolegę! Ale nie ma tak pięknie. Wieczorem, otrzymawszy SMSa z sieci OZ, młody matematyk podporządkowuje się poleceniu jego treści. Nie wie, że wynik zrobionego i odesłanego zadania zupełnie zrujnuje jego życie. Do OZ dostęp uzyskał haker, który przy nieświadomej pomocy Kenjiego, rozpoczyna na Ziemi chaos. Rozpoczyna się ciężka walka, a z nieba leje się żar… Tu zakończę, żeby się z tego nie zrobiło streszczenie. Oprawa audio-wizualna jest bardzo dobra. Szczególnie kreska, która przypomina produkcje studia Ghibli. I właśnie.

Napisałem wcześniej, że chyba odkryłem fenomen „Summer Wars”. Zero bujających się cyców, zero przekleństw (prócz popularnej „cholery”), zero demoralizacji, zero wszystkiego, czym ociekają nowe produkcje. Jest to czysta, piękna produkcja, której brakowało na rynku. Niebanalna, aczkolwiek prosta fabuła, „ludzkie” postacie i emocje, muzyka. Po obejrzeniu filmu skojarzył mi się inny – „Ponyo”. Taka bajkowa otoczka zwykłego, szarego życia. I niech to będzie podsumowaniem. Naprawdę warto!

źródło: K7 M&A
Średnia ocen w sieci: 9,5/10
Zwiastun: https://youtu.be/2Wi2lb1sVk8

UWAGA! Oba filmy mają swoją premierę 4 kwietnia, ale już 1 – w piątek, będzie możliwość zamówienia. Więcej info visionfilm.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ten − five =