Merii kurisumasu, shinnen omedetou gozaimasu!!

Nieubłaganie nadchodzi czas, w którym raz do roku udajemy grzeczne dzieci. Zawsze kładłem się wcześnie spać, nie przeklinałem, nie piłem alkoholu, nie paliłem, nie uprawiałem przedmałżeńskiego seksu, chodziłem do kościoła, dawałem na tacę, blablablabla, a teraz proszę o prezenty ^_^

Święta BN to chyba największa ekspansja obłudy na świecie. Dlatego ich nie trawię. Jakieś upominki to oczywiście pozytywny aspekt świąt, ale jeśli przyjrzeć się temu bliżej, zauważamy, że całość jest wymuszona. Lepiej dawać prezenty w dniach, kiedy nie ma na to zwyczaju. Druga osoba na pewno dostrzeże naszą intencję. Jednakże co zrobić.

Tradycjonalistą nie jestem, ale skoro ogół to łapie, to widocznie tego potrzebuje. Nazywajcie mnie jak chcecie, ale mam dla Was PREZENCIK! Na chwilę przywdziewam strój pulchnego dziadka, ze śnieżnobiałą brodą i wypchanym worem na plecach.

Ho, ho, ho!! Merii kurisumasu, shinnen omedetou gozaimasu!! – K7 M&A oficjalnie życzy Wszystkim udanych i unikatowych świąt oraz bajecznego sylwestra z masą atrakcji!

Być może jeszcze do końca roku pojawią się tu jakieś gorące niusy, ale ani manga, ani anime już nie zawitają, stąd też ostatni rozdział wydany w 2011 roku – „SIDOOH” część 41. Jest to pierwszy rozdział tomu piątego, który przybliża nas do wielkiej walki Białego Lotosu z najeźdźcami. Zatem fanów samurajskiej szóstki odsyłam do lektury i zachęcam pozostałych do śledzenia losów Gena i Shouty. A jakie niespodzianki czekać nas będą w nowym roku? O tym… W nowym roku (*.*)

Chyba zostanę w tym przebraniu dłużej.

I na koniec bardzo ważna sprawa. Na początku tygodnia zaatakowała wszystkich informacja o czynie precedensowym. Japoński browar – ASAHI – zmienił etykietę na butelce (łaaaaał!). Obecna nawiązuje do dawnej wojennej flagi „Wschodzącego Słońca” (kyokujitsuki). Nowy dizajn to efekt wprowadzenia edycji limitowanej, która ma być produkowana na czas Świąt i Nowego Roku. Super, wiem. Jeśli ktoś nie miał okazji skosztować tego piwska to niewiele stracił. Nie ma informacji o zmianie zawartości, zatem są to te same szczyny, które piłem kilka lat temu… Przepraszam za określenie, ale to piwo jest (było) niesmaczne, o ile tak to można ująć, i drogie (prawie 7 zł).

Piwo Asahi Japan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

9 − 6 =