Mroczne sekrety największej organizacji przestępczej na świecie

Poniższy artykuł autorstwa pana Łukasza Włodarskiego został pierwotnie opublikowany na stronie CiekawostkiHistoryczne.pl. Projekt K7 M&A przytacza tylko jego część. Dokończenie znajduje się po kliknięciu na odnośnik na końcu wpisu. Zachowano oryginalny styl i pisownię.


Początki Yakuzy sięgają XVII wieku. Gdy nastał okres panowania rodziny Tokugawa, Japonia niemal całkowicie odizolowała się od reszty świata. Nie było kontaktów handlowych, nie było obcych wpływów, nie było też wojen. Cieszyli się wszyscy oprócz samurajów, wśród których liczba bezrobotnych szybko wzrosła do pół miliona.

Brak zajęcia rodził w nich frustrację. Przecież umieli tylko walczyć i zabijać. Ze zwykłej nudy grupy uzbrojonych wojowników zaczęły nękać okolicznych mieszkańców. W obronie uciśnionych chłopów stanęli kupcy, zwani machi-yakko. Dołączyli do nich również właściciele domów towarzyskich, w których popularną rozrywką był hazard.

Po blisko stu latach ta bezinteresowna pomoc przerodziła się w całkiem dochodowy biznes. Obrońcy zaczęli zmuszać Japończyków do płacenia za swoją ochronę. Zyski z hazardu dodatkowo sprawiły, że machi-yakko stali się bardzo bogatymi i wpływowymi ludźmi.

Szybki zarobek i życie „ponad prawem” – to przyciągało jak magnes. Najpierw wyrzutków, niepotrafiących odnaleźć się w XIX-wiecznej Japonii. Potem przedstawicieli najniższych grup społecznych, którzy nie byli w stanie zarobić na swoje utrzymanie.

Jedna z gier karcianych, nazywana Oicho-Kabu, przyczyniła się do powstania nowej nazwy organizacji. Najgorszy układ trzech kart (8, 9, 3) w jednym z japońskich dialektów wymawiano jako „ya-ku-za”. Tak nazywa się dziś największa mafia na świecie.

Obecnie Yakuza liczy ponad dziewięćdziesiąt tysięcy członków, a jej zasięg obejmuje cały świat. Współpracuje zarówno z włoską mafią, jak i z chińskimi triadami. I choć wszyscy o Yakuzie wiedzą, to prawda o niej wciąż miesza się z legendami. Kim są zatem współcześni gangsterzy? Jak ich rozpoznać? Czym się zajmują? Odpowiedzi nie są takie oczywiste, jak mogłoby się to wydawać…

Tatuaż kiedyś był piętnem osoby skazanej za przestępstwo. Dziś jest symbolem przynależności do mafii. Im większy i bardziej skomplikowany, tym wyższa pozycji osoby, która go nosi. Najczęściej członkowie Yakuzy mają wytatuowane około siedemdziesiąt procent powierzchni ciała. Jednak nie jest to w tej organizacji obowiązkowe! Nie wszyscy członkowie gangu decydują się na bardzo bolesny i trwający około stu sesji tatuaż.

Do innych mitów należy również opowieść o obcinaniu sobie małych palców dłoni w ramach przeprosin po złamaniu jednej z zasad Yakuzy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu szefów wymagało tego od swoich podwładnych. Dziś odchodzą od tego średniowiecznego zwyczaju, stawiając przede wszystkim na praktyczność. Okaleczona w ten sposób dłoń traci pełnię sprawności, a posługiwanie się bronią jest mocno ograniczone.

Yakuza to organizacja typowo męska, gdzie kobiety uznawane są za słabsze. Panuje przekonanie, że płeć piękna nie potrafi ani twardo walczyć, ani dochować tajemnicy, co jest kluczowe w działaniu tej organizacji. Uważa się również, że doprowadzona na policyjne przesłuchanie niewiasta natychmiast doniesie na męskich członków Yakuzy.

Kobieta może zostać dopuszczona do ścisłego grona przywódczego, ale tylko w przypadku, jeśli jest żoną szefa. Nie może jednak podejmować decyzji i brać udziału w interesach swojego męża. W Yakuzie sporo jest żon szefów, ich córek i kochanek. Nie są ona traktowane na równi z mężczyznami i nawet, gdy któraś z nich złamie jedną z reguł, karane są dużo łagodniej niż panowie.

Trzy największe grupy Yakuzy – Yamaguchi-gumi, Sumiyoshi-kai i Inagawa-kai – w samej Japonii zrzeszają ponad pięćdziesiąt tysięcy członków. Słyną ze swoich ultraprawicowych poglądów. Czują się obrońcami całego Kraju Kwitnącej Wiśni i jego tradycyjnych wartości.

Wielu Japończyków wierzy w takie opowieści i w ciepłych słowach wypowiada się o członkach gangu. Nie zmienia tego nawet fakt, że każdego roku w ulicznych porachunkach Yakuzy z innymi grupami ginie przypadkowo kilkaset osób.

Dalsza część na ciekawostkihistoryczne.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ten − one =