Nagoro – wioska kukieł

Shikoku – wyspa w południowej części Japonii, będąca najmniejszą z prefektur. To tu, w malutkiej wiosce liczącej 51 żywych mieszkańców, ma miejsce nasza dzisiejsza historia.

Społeczność Nagoro tworzą ludzie starsi, żyjący z rolnictwa. Populacja stale się zmniejsza, bowiem młodsza część już dawno wyjechała, a pozostali umierają. Jednak nie tworzą oni większości – są mniejszością we własnej wiosce.

Pani Ayano Tsukimi, prawdopodobnie nie mogąc pogodzić się z faktem, że jej rodzinna okolica obumiera, postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Dosłownie.

Ze słomy, starych szmat i ubrań tworzy kukły, bądź jak kto woli lalki, które z wyglądu przypominają zmarłych mieszkańców i tych, którzy się z wioski wyprowadzili. Jak na spersonifikowane kukły przystało, są podobne do swoich ludzkich odpowiedników. Mało tego, że zgadza się wygląd, to zadbano również o status społeczny.

Kukła rolnika stoi przed słupem siana, kukła starca siedzi spokojnie na przystanku, kukła ostatniego ucznia, już nieżyjącego, jedynej okolicznej szkoły, zresztą opustoszałej, siedzi spokojnie w ławce. Inne, pewnie te „wiecznie młode” wspinają się na ogrodzenia lub już na nich siedzą. Kukły są wszędzie, na każdym kroku. Jest ich bowiem ponad 150. Będzie ich przybywać tak długo, aż umrze pani Ayano. Aż umrą wszyscy mieszkańcy.

Do wioski można się dostać dzięki jednemu z biur turystycznych. Jego właściciel, pan Ken Osetroff, tak wypowiedział się na temat wioski: „Jest to miejsce enigmatyczne, trudno dostępne. Nie ma go na mapie. Szacujemy, że w przeciągu najbliższych 4 lat wioska opustoszeje. Z braku innych zajęć, jedna z mieszkanek zaczęła tworzyć kukły. Mają dużo ludzkich cech i można jest spotkać na polu, w szkole, w domach i w dawnych miejscach pracy. Są wszędzie”.

Ludzkie kukły z wioski Nagano
Ludzkie kukły z wioski Nagano
Ludzkie kukły z wioski Nagano

Źródło: news.com.au

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

17 + siedem =