Nowość od Waneko – Battle Royal

Noc. Nic mi się nie chce… Idę spać… Zaraz, jutro piątek, mam wolne. Posiedzę jeszcze, zerknę na swoje stałe menu: strona J.P.F, Hanami, Waneko… Waneko… Nerwowo zerkam na zegarek, by następnie ślepia skierować ku kalendarzowi. 9.11 to wczoraj, jeszcze wczoraj. Ale o której? Że też dopiero teraz dowiaduję się o tym. Czytam raz i drugi, a niech to, przeczytam na głos:

W ostatnim czasie wielu z was mogło mieć takie wrażenie, że Waneko staje się „miękkie” i „milusie”. Że wydawane przez nas mangi tracą moc i siłę i pełne są stokrotek, szczęścia i miłości. Nie mogliście się bardziej mylić… W trakcie czytania naszej nowej mangi na pewno pomyślicie: „Co ja bym zrobił w takiej sytuacji”? Pozostał wierny swoim ideałom? Poświęcił się by ratować innych? Czy też może pozbył się wszystkich zahamowań, odrzucił wszelkie normy moralne i zrobił wszystko by przeżyć, bez względu na innych?

Tutaj kończę, bo wiem, co zaraz przeczytam. Opuszczam głowę. Cisza. I niczym Light gdy dowiedział się, co ma w ręce, wybrzmiał ze mnie demoniczny śmiech… Napawam się tą chwilą, tą nocą zalaną krwią. Tak, czytam dalej:

Od takich pytań nie da się uciec w trakcie czytania tej mangi, bowiem „Battle Royale” nie jest zwyczajnym tytułem jakich wiele na Polskim rynku. Nie bez powodu będzie on wydawany zafoliowany i z ograniczeniem wiekowym „od 18 lat”. Ładunek okrucieństwa, przemocy i cierpienia w nim zawarty jest bardzo duży. Przed kupieniem tej mangi warto sobie zadać pytanie „Czy jestem na to gotowy”? Odpowiedź może brzmieć: „Nie”…

Ha! Nie jestem gotów? My nie jesteśmy gotowi? Spodziewaliśmy się tego. Ba, nawet naciskaliśmy. Waneko, GOOD JOB!

Pierwszy tom „Battle Royal” będzie miał miejsce w marcu przyszłego roku. Będzie to powiększone wydanie z obwolutą i ceną na poziomie 19,99 zł. Poniżej fragment recenzji z tanuki.pl.

Battle Royale opowiada o losach czterdziestu dwóch zwycięzców wielkiego losowania. Ale nie chodzi o los na loterii czy audiotele; chodzi o najgorszą rzecz, jaka może ci się przytrafić, jeśli uczęszczasz do liceum w alternatywnej wersji Japonii – policyjnym państwie, pogrążonym w kryzysie ekonomicznym i moralnym. Ci zwycięzcy to licealiści, którzy, wylosowani spośród wszystkich klas swojego rocznika, w ramach „Programu” zostają zmuszeni do wzięcia udziału w niecodziennej grze. Na czym ona polega? To proste – „zabijaj albo daj się zabić”. Uczestnicy zostają osadzeni na odciętej od świata, wyludnionej przez wojsko, wyspie. Mają przez trzy dni zabijać się wylosowaną bronią – aż przy życiu zostanie tylko jedna osoba. Jeśli ocalałych będzie więcej, umieszczone na szyjach uczniów specjalne obroże wybuchną i zginą wszyscy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

two × 3 =