Oł maj gasz! 22 rozdział Wędrowców!

Ohayo! Emocje po wydaniu w całości „Summer Wars” opadły. Na naszym rynku już pojawiły się takie tytuły jak: „One Piece” tom 7, „Highschool of the Dead” tom 3, „Ikigami” tom 5 (POLECAM!) czy nowość od studia JG – „Tokyo Toy Box”.

Na stronie Waneko została umieszczona informacja o kolejnej przecenie mang. Niestety, dotyczy to tylko osób mieszkających w Warszawie, którzy pofatygują się do siedziby wydawnictwa. Pozycje są do nabycia w cenie 2-10 złotych, a w ich skład wchodzą: „Video Girl”, „Seimaden”, „Mars”, „Locke Superczłowiek”, „Tu Detektyw Jeż”, „Zapiski Detektywa Kindaichi”, „Cześć, Michael” (oprócz tomów 3 i 9) oraz „Vampire Knight” (tomy 5 i 6). Ponadto Waneko poszukuje osób chętnych do pomocy, ale o tym już na ich stronie.

Dalej trwa akcja promocyjna na tytuły Vision. Anime dostępne jest w niższych, atrakcyjniejszych cenach. W międzyczasie na sklepowych półkach zameldował się drugi film „wybielacza” – „Bleach: The DiamondDust Rebellion”.

Niewiele dzieje się na rynku, fakt, ale za to w sieci wrze od strajku tłumaczy/edytorów itp. mang. Cała akcja tyczy się portalu, który umożliwia czytanie komiksów on-line różnych polskich grup, lecz bez ich wiedzy i pozwolenia. Co więcej, ów portal usuwa wszelkie ślady podpisów (tzw. creditsy) i przywłaszcza sobie glorię, jaka spływa na grupy tłumaczące. Jakby tego było mało, zarabia na tym, lecz nikt do końca nie wie ile…

Tego dowiedziałem się z wpisów, na jakie się natknąłem. Unia Polskich skanlatorów – Ci, którzy strajkują – zapowiedzieli, że do 30 października nie wydadzą ani jednego rozdziału, co ma negatywnie odbić się na serwisie oferującym mangi on-line. Jako że siedzę w tłumaczeniu ponad dwa lata, powinienem czuć się solidarny z koleżankami i kolegami po fachu. Tak jednak nie jest. A przynajmniej nie do końca.

Pierwsza zasada internetu brzmi tak: „Co w sieci się pojawi, w sieci pozostanie (na zawsze)”. Dotyczący nas łańcuch przebiega następującą: twórca komiksu → wydawnictwo → sklep z prasą → nabywca → skan → wysyłanie do sieci → udostępnienie → pobieranie → Ja.

Jak widać nabywca =/= pobierającemu. Skoro nie kupiłem, ale pobrałem i skoro przetłumaczyłem i wysłałem ponownie do sieci, to logicznie rzecz biorąc, jestem skazany na tolerancję, która występuje (buha, ha, ha!) w sieci. Inaczej – niech się dzieje wola ludu. To odpowiedź na zarzuty argumentujące powstanie tejże unii. Choć po części potrafię zrozumieć „buntowników”, to nie trafia do mnie, że są oni tak naiwni. Mimo że żaden z moich tytułów nie trafił do „serwisu zła”, to i tak znajdowałem je na innych portalach.

Zdaję sobie sprawę, że są mieszane uczucia, kiedy chwalą nie tę osobę, co trzeba. Jednak warto zwrócić uwagę na jedno. Sami sobie to zafundowaliśmy. W internecie jak w życiu. Istnieje naśladownictwo zachowań. Skoro na wyciągnięcie ręki mamy najnowsze gry i filmy (kradzież) oraz widzimy komentarze osób zachwalających, jaka to super jakość, że szybko się pobrało, to wpadamy w ten sam wir. Negatywnie to wpływa przede wszystkim na dzieciaki i młodzież, które biorą sobie tę formę za wzór… Każdy z nas oczekuje zwykłego „dziękuję” za włożoną pracę. Czujemy się wtedy doceniani, pewniejsi w tym, co robimy oraz wytrwalsi. Ale czy na pewno? Palce mnie już bolą od tego stukania w klawisze, więc będę kończył, bo to bazgrolenie i tak niczego nie zmieni.

Nie popieram unii, ale też nie popieram tego serwisu. Miałem już taką sytuację, że jego konkurent (też oferujący czytanie on-line) po prostu się do mnie zgłosił z zapytaniem, czy może umieszczać te rozdziały, które są przetłumaczone. I takie zachowanie mi się podoba. Niestety, nie można oczekiwać tego od każdego z osobna.

Rany, ile tu literek O_O A miałem tylko napisać, że przetłumaczyłem 22 rozdział „DRIFTERS”… Zapraszam do pobierania. I może do dziękowania? Żartuję. I tak wiem, że mnie cenicie ^_^

Rozdział do pobrania w zakładce. Waga: 8.75 MB.

PS.
Jak rzuciłaby się Wam jakaś literówka, błąd w tłumaczeniu (moja transkrypcja) itp. to proszę o zgłoszenie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 × 2 =