Papierem toaletowym po telefonie

Zachowując higienę ciała czy sprzątając pomieszczenia i urządzenia, z których korzystamy, minimalizujemy negatywne skutki kontaktu z alergenami, bakteriami czy wirusami.

Świeżo przybyli turyści często lądują na porcie lotniskowym w Naricie w stolicy Japonii – Tokio. W zeszłym tygodniu pojawiła się reklama Docomo, operatora publicznego Wi-Fi. I nie byłoby w filmie nic nadzwyczajnego, gdyby nie wątek o nowym „pomocniku”.

Nim przejdziecie dalej, życzę Wam wesołych, rodzinnych Świąt Bożego narodzenia. Żebyście cało dotarli do domu i usiedli w komplecie do stołu. Niech nie tylko prezenty, ale każda chwila z rodziną i bliskimi sprawi, że uśmiech przyozdobi Wasze twarze. Wesołych Świąt!

Korzystanie z ubikacji to rzecz tak naturalna, że aż rzadko się o niej mówi. Tymczasem nie znając azjatyckiej kultury, możemy zdziwić się przy próbie korzystania z niej. W stylu zachodnim to powszechne „zasiąść na tronie”, ale w Azji to raczej przykucnięcie (jak to ostatnio się pisze – „słowiański przykuc”).

W toalecie nie tylko człowiek się brudzi, ale przede wszystkim jego furtka na świat – telefon. W wspomnianym klipie reklamowym oprócz azjatyckich technik ludzkiego „po” z papierem toaletowym, jest też coś dla ekranów „smartfonów”. Tak, to papier toaletowy dla naszych elektronicznych zabawek. Pilotażowy program przewiduje rozmieszczenie ich od 16 grudnia do 15 marca przyszłego roku. Mało tego, na papierze znalazła się informacja o aplikacji, która pomoże w trudach pierwszych dni w nowym kraju. Przyznacie, że prosty, ale dobry pomysł?

Poniżej omawiana reklama, którą śmiało można nazwać poradnikiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

siedemnaście − jeden =