Ponad 54 miliardów cyberataków w Japonii

Ataki na wirtualną przestrzeń Japońskich użytkowników podwoiły się i w ubiegłym roku przeprowadzono je ponad 54,5 miliardów razy. Cyberprzestępcy za cel nie brali tylko szeroko pojęty system komputerowy, ale też urządzenia peryferyjne, jak kamery IP.

Narodowy Instytut Informacji i Komunikacji w celach badawczych wykorzystał 280 tysięcy sensorów, które wykrywały: zdalne przejęcie kontroli oraz podatność oprogramowania serwerowego na ataki. Nie podano szczegółów „czujników”.

Wg podziału na IP, najwięcej ataków pochodziło z Chin – 30% oraz USA – 20%. Choć warto mieć na uwadze, że już od dawna adres logiczny nie oznacza prawdziwego pobytu atakującego.
Podobne badanie miało miejsce we wcześniejszych latach. I tak w roku 2005 cyberataków było około 310 milionów, pięć lat później ponad 5,65 miliardów, a w roku 2013 już 12,88 miliardów.

Słowem komentarza od pana Daisuke Inouez NIIiK: „Ryzyko ataku na urządzenia sparowane z globalną siecią wciąż będzie rosło, a my musimy stawić krok w przód przed napastnikiem. Tym bardziej, że Internet rzeczy puka coraz głośniej do naszej sfery życia”.

Źródło: Japan Today