Summer Wars – projekt zakończony!

Mam się za przeciętnego siedemnastolatka, pochłoniętego matematyką i lubującego się w starszej koleżance. Dni mijały mi spokojnie, bez większych niespodzianek. Lecz to, co zdarzyło się w tym najgorętszym dniu lata, wywróciło mój świat do góry nogami…

Ostatnią deską ratunku stał się Kenji. Od jego umiejętności zależy, czy rodzina i okoliczni mieszkańcy przeżyją upadek sondy. Wielka odpowiedzialność ciąży na barkach młodego chłopaka, chcącego tylko wieść spokojne, dotychczasowe życie. Jak potoczą się losy jego i reszty bohaterów? Aby się tego dowiedzieć odsyłam do finalnego już rozdziału mangi. Niestety (albo i nie) tu kończy się nasza wakacyjna przygoda.

Wiecie, kiedy wydałem pierwszy rozdział? 20 listopada 2009 roku. Trochę trzeba było się naczekać na finisz, ale mam nadzieję, że co wytrwalsi nie żałowali czasu na „Summer Wars”. Dla tych, którzy kolekcjonują fanowskie wydania, mam dobrą informację. Wszystkie wymagające tego rozdziały są po dogłębnej korekcie i w najlepszej z możliwych jakości, zatem nie przeraźcie się wagą tomów (odpowiednio 73 MB, 174 MB i 191 MB). Skasowane zostały pojedyncze rozdziały, więc jest mniej do klikania.

Mam nadzieję, że znajdzie się osoba chcąca podzielić się swoimi refleksjami odnośnie całego tytułu. Od siebie dodam, że w miarę upływu stron zmieniłem do tej pozycji nastawienie. Anime dobrze przyjąłem, jako perełkę wśród coraz większej tandety, a do mangi podchodziłem z dystansem, jak do nabijacza kasy, który żeruje na popularności nazwy „Summer Wars” (co byłoby oczywiste).

Jednak po przeczytaniu jednym tchem trzech tomów zdałem sobie sprawę, że przeszły przeze mnie różnorakie odczucia, które idealnie stymulowały odbiór. Od radości po smutek, od miny zatroskanej do wesołej. Całość zyskuje, gdy się jej oddamy. Nie żałuję ani jednej minuty, którą poświęciłem na tłumaczenie. Mam nadzieję, że i Wy nie straciliście / stracicie swojego czasu poświęconego lekturze. Jestem przekonany, że nie raz wrócę do mangi czy nawet anime, by ponownie uczestniczyć w największej, letniej potyczce świata realnego z wirtualnym!

Na koniec chcę się pochwalić. Jest to mój trzeci mangowy projekt dociągnięty do końca i ostatecznie daję mu ocenę 8,5. Przypominam, że każdy komentarz mile widziany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 × 3 =