Japońska latarnia w mroźniej Pradze

Jakiś czas temu wróciłem z krótkiej wyprawy po czeskiej Pradze. Miasta niewątpliwie urokliwego, mieszającego kulturę nie tylko za sprawą turystów, a ci byli dosłownie zewsząd, ale również atrakcji, jakie czekają na zwiedzających. W pałacu Kinskich, obok dawnej pasmanterii pana Hermana Kafki, ojca słynnego literata Franca, stała masywna, wysoka na 260 cm, pokryta patyną latarnia. Osamotniona oznaka orientu wśród staroeuropejskiego romantyzmu. Brązowa, z pierwszej połowy XIX wieku, a więc z epoki Edo.