Wioska Nagoro – czy są tam jeszcze ludzie?

W połowie 2013 roku pojawił się artykuł o wiosce Nagoro (kliknij). Jej społeczność z żywych, ale już starych i chorowitych ludzi zaczęła tworzyć gromada kukieł. Mają one zastąpić tych, którzy się wyprowadzili bądź umarli. Wpis był zainspirowany niedługim artykułem na jednej z australijskich stron informacyjnych. Na jej łamach wypowiedział się pan Ken Osetroff – ówczesny szef biura podróży. Prowadzi ono wycieczki w to zapomniane i przerażające miejsce. Ponad cztery lata temu wypowiedział zdanie, które zmusiło mnie do przypomnienia sobie o wiosce kukieł – „Szacujemy, że w przeciągu najbliższych czterech lat wioska opustoszeje”. Czy tak się stało?

Nagoro – wioska kukieł

Shikoku – wyspa w południowej części Japonii, będąca najmniejszą z prefektur. To tu, w malutkiej wiosce liczącej 51 żywych mieszkańców, ma miejsce nasza dzisiejsza historia. Społeczność Nagoro tworzą ludzie starsi, żyjący z rolnictwa. Populacja stale się zmniejsza, bowiem młodsza część już dawno wyjechała, a pozostali umierają. Jednak nie tworzą oni większości – są mniejszością we własnej wiosce.